Istnieją sytuacje, w których tłumacz w parze językowej język polski-język angielski nie tłumaczy. I nie chodzi mi tu o jakieś fochy, czy lenistwo, choć to też się oczywiście nawet najlepszemu tłumaczowi zdarza, ale raczej nie w pracy. Mam na myśli konkretne sytuacje tłumaczeniowe, w których tłumacz czasem wręcz musi powstrzymać się od tłumaczenia. Jakie to sytuacje? Już wyjaśniam.

lazy-simple-translation

W przypadku tłumaczenia dokumentacji technicznej, zdarza się, że część tekstu nie wymaga tłumaczenia. W tekście technicznym mogą pojawić się teksty wzięte z innej publikacji, zacytowane. Jeśli tłumacz języka polskiego, przetłumaczyłby cytat, odbiorca przetłumaczonego tekstu mógłby odnieść wrażenie, że tekst pochodzi z jakiejś polskiej publikacji i byłoby to przekłamanie, które miałoby duży wpływ na odbiór tekstu tłumaczenia. W takim przypadku, po pierwsze, tłumacz musi upewnić się, czy już nie istnieje tłumaczenie danej cytowanej publikacji na język polski. Jeśli tak, i jest to tłumaczenie oficjalne, profesjonalne i po prostu dobre, to tłumacz ma obowiązek użyć właśnie tego, istniejącego tłumaczenia. Jeśli natomiast takie tłumaczenie nie istnieje, tłumacz języka polskiego nie ma do niego dostępu lub np. takie tłumaczenie jest kiepskie, to należy zaproponować swoje tłumaczenie, ale w specjalny sposób.

Najlepszym sposobem tłumaczenia cytatu jest jego parafraza w języku docelowym, która wyjaśnia jego znaczenie, ale nie daje wrażenia, że jest to właśnie ten cytat. Jeśli forma dokumentu na to pozwala, można ominąć cudzysłów lub podać cytat w języku docelowym, a tłumaczenie na polski w nawiasie kwadratowym. Czasami jednak, w tekście oryginalnym do tłumaczenia znajdują się cytaty w języku, który nie jest ani językiem oryginalnym, ani docelowym. Jeśli tłumacz nie zna tego trzeciego języka w stopniu pozwalającym na tłumaczenie, czy chociażby zidentyfikowanie istniejącego już tłumaczenia, jedyne co mu pozostaje, to zostawić taki cytat w spokoju i powiadomić o tym fakcie zleceniodawcę.

Bardzo często w tłumaczeniu tekstów technicznych, tłumacz ma do czynienia z nazwami różnych organizacji, np. wydających pozwolenia. Kiedy tłumacz tekstów technicznych natrafia na tego typu nazwę, pierwsze co powinien zrobić, to odnaleźć oficjalną nazwę tej organizacji w języku docelowym, oczywiście, jeśli taka istnieje. W tym celu oczywiście dobrze jest przeszukać internet i odnaleźć stronę internetową danej organizacji. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ma ona również wersję z języku docelowym tłumaczenia. Tłumacz powinien użyć nazwy właśnie z takiej wersji oficjalnej strony internetowej, nawet jeśli uważa tę nazwę za niezbyt trafioną. Dlaczego? Tłumacz zawsze myśli o odbiorcy tekstu – szukając informacji o danej organizacji, odbiorca tłumaczenia trafi właśnie na jej oficjalną stronę. Jeśli tłumaczenie nazwy organizacji nie istnieje, bo np. organizacja nie posiada oficjalnego tłumaczenia lub nie chce aby jej nazwa była tłumaczona (chce zachować oryginalną nazwę w każdej wersji językowej), tłumacz może zaproponować własne tłumaczenie, ale w nawiasie kwadratowym, obok nazwy oryginalnej.

Monika Matykiewicz Autor wpisu: Monika Matykiewicz
Tłumacz języka angielskiego
W sprawie wyceny tłumaczenia proszę o kontakt pod adresem e-mail: monika@frogtranslation.com