Z tłumaczeniem adresów, które uznawane są za nazwy własne, jest podobnie jak z innymi tego typu zagadnieniami – nie jest ono do końca rozstrzygniętą kwestią, aczkolwiek znacząca większość tłumaczy języka angielskiego, mając do czynienia w tekstach z tłumaczeniem adresów, opowiada się za pozostawianiem ich w formie oryginalnej.

W przypadku, gdy tłumacz zetknie się z tym problemem, musi wziąć pod uwagę pewną ważną kwestię – mianowicie, jaką rolę pełni w danym tekście do tłumaczenia dany adres. Bowiem dla doświadczonego tłumacza języka angielskiego nie jest problemem przełożenie danego adresu w tekście w parze językowej język polski-język angielski. Problemem jest jakie konsekwencje lub zmiany wniesie owe tłumaczenie w tekst końcowy. Problem ten można także rozpatrywać z punktu widzenia tłumacza zwykłego i tłumacza przysięgłego. O ile w pierwszym przypadku przetłumaczenie adresu nie powinno pociągać za sobą poważniejszych konsekwencji, to w przypadku tłumaczenia uwierzytelnionego przekład nazw własnych, w tym wypadku tłumaczenie adresów, może wpłynąć nawet na nieważność tłumaczenia. Generalnie jednak, ja jako tłumacz języka angielskiego, który posiada już pewien określony bagaż doświadczeń i praktyk, zdecydowanie uważam, że w większości przypadków adresy powinny pozostać w tłumaczonym tekście w formie niezmienionej.

Przychylając się w tym momencie do Kodeksu Tłumacza Przysięgłego, podzielam zdanie, że adresy powinny być traktowane przede wszystkim jako element komunikacji pomiędzy jednostkami pocztowymi, czyli urzędem pocztowym, na przykład w Polsce i tym, w Wielkiej Brytanii. Adres jest elementem, który pojawia się nie tylko w tłumaczonym tekście, a w szczególności w nagłówkach tekstu bądź w danych adresowych firm i instytucji, ale także pojawia się na kopercie i dlatego z zasady nie musi być tłumaczony. Jest to element, od którego niejednokrotnie zależy czy dany dokument lub towar będący przedmiotem danego kontraktu lub umowy dotrze w odpowiednie miejsce przeznaczenia. Jest to moim zdaniem argument przeważający nad innymi i dowód na to, że nawet jeśli tłumacz języka angielskiego ma ochotę tłumaczyć dany adres, to lepiej jednak pozostawić go w formie oryginalnej.

Natomiast w sytuacji, jeśli na przykład klient żąda od nas przetłumaczenia całego tekstu słowo w słowo, możemy wówczas dla bezpieczeństwa i pewności jego i naszej podać przetłumaczony adres w nawiasie obok wersji oryginalnej. Ta ostrożność w działaniu i jasne postępowanie uczyni z tłumacza języka angielskiego w oczach klienta osobę godną zaufania i w profesjonalistę.

Paweł Michalak Autor wpisu: Paweł Michalak
Tłumacz języka angielskiego
W sprawie wyceny tłumaczenia proszę o kontakt pod adresem e-mail: biuro@frogtranslation.com