Jednym z najczęściej wysyłanych do tłumaczenia tekstów użytkowych jest menu restauracji. Tłumaczyłam nawet jedno w tym tygodniu i ono zainspirowało mnie do napisania tego posta.

Format pliku jest ważny

Plik, który dostałam do tłumaczenia na angielski był na pierwszy rzut oka w edytowalnym formacie docx. Pomyślałam, że mam tym razem szczęście – menu do tłumaczenia rzadko jest przesyłane w formecie innym niż PDF, z wszystkimi grafikami, zawijaskami itd.

Inny sposób wyceny

Karta dań do tłumaczenia wycenia się inaczej niż zwykły, jednolity tekst. Mój sposób to 2 zł za każdą pozycję w karcie. Myślę, że to uczciwy sposób, bo tłumaczenie karty dań zajmuje o wiele więcej czasu niż jednolity tekst, nawet o tej samej liczbie znaków. Wyceniłam więc wyżej wspomniane menu zgodnie z moim sposobem i uzyskawszy zielone światło od klienta, zabrałam się do pracy.

źródło: http://www.thebeast.sg/menus.html

Przykra niespodzianka

W trakcie pracy, okazało się jednak, że tak naprawdę tylko niewielka część tekstu jest edytowalna, a reszta jest jakby przeklejona w formie nieedytowalnego obrazka do worda. Poprosiłam klienta o przesłanie całości tekstu w PDFie, bo łatwiej mi było pracować na jakimś jednolitym formacie, niż na takim „patchworku”. Okazało się, że tekstu tak naprawdę jest o trzy strony więcej – „obrazki” chyba się źle przekleiły do pliku, który dostałam do wyceny…

Nie będę się może wdawać w szczegóły, jeśli chodzi o mój stan psychiczny przy pracy nad tym tekstem. Dość powiedzieć, że samo tłumaczenie menu to dla mnie wyzwanie, bo zawsze robię się przy tym strasznie głodna.

Daj tłumaczowi ochłonąć

Dlatego z tego miejsca apeluję do wszystkich managerów/właścicieli restauracji: przy tworzeniu menu po polsku, kiedy jeszcze macie treści karty w edytowalnym pliku (bo zakładam, że taki plik na początku pracy musi istnieć), zachowajcie go dla tłumacza! Pomyślcie o przyszłym tłumaczeniu karty menu na angielski! Jeśli wyślecie póżniej menu do tłumaczenia w PDFie, z całą grafiką i ułożeniem tekstu w blokach, najprawdopodobniej dostaniecie tłumaczenie w pewnej rozsypce, bo edytory tekstu nie zawsze są dla takich plików łaskawe. Jeśli natomiast chcecie tekst tłumaczenia menu w formie listy w wordzie – trzeba o tym wspomnieć, ponieważ jest to proces bardziej pracochłonny, a co za tym idzie bardziej kosztowny. Nie wspominam tutaj natomiast o przesyłaniu tłumaczenia menu w takiej samej formie , jak tekst oryginalny – jeśli ten ostatni nie jest edytowalny, to nie ma takiej możliwości. Jestem tłumaczem, grafiką i składem tekstu się nie zajmuję.

Monika Matykiewicz Autor wpisu: Monika Matykiewicz
Tłumacz języka angielskiego
W sprawie wyceny tłumaczenia proszę o kontakt pod adresem e-mail: monika@frogtranslation.com